Rozstałaś się z mężczyzną?
Boisz się, że wraz z Twoim związkiem skończył się świat?
Twoje życie jest już teraz bezsensowne?
Życie dopiero się zaczyna i jest dużo piękniejsze! :)
Zawsze byłam bardzo ambitną osobą, miałam mnóstwo planów, marzeń. Bardzo lubiłam robić przeróżne listy: moich celów tygodniowych, miesięcznych, umiejętności nad jakimi będę pracować w danym miesiącu, moich sukcesów, jak widzę siebie za 2, 5 i 10 lat i wiele innych. Cały mój wolny czas spędzałam albo na praktykach, albo na uczelni. Byłam bardzo zaangażowana w rozwój osobisty. I nagle, po rozstaniu, przestałam marzyć. Straciłam wiarę w cokolwiek. Skoro nie mogę wierzyć w miłość to w co?
Nie chciałam już studiować, chodzić do pracy, spotykać się z ludźmi. Chciałam żeby cały świat dał mi spokój. Nie byłam w stanie wyobrazić sobie siebie za kilka lat, ba, nawet za tydzień. I kiedy, tak już któryś dzień z kolei leżałam w łóżku pozbawiona perspektyw, pomyślałam sobie " ok, miłość mnie zawiodła, ale ja siebie nigdy nie zawiodę."
I uwierzyłam w siebie. Wróciłam do moich różnych motywacyjnych zdjęć, planów, list marzeń. Zaczęłam szukać w Internecie nowych motywacji. I wiecie co? Życie może być piękne!
Piękne są książki! Czytając rozwijasz siebie, stajesz się mądrzejsza i szczęśliwsza :)
Podróże! Domyślałam, że się to ostatnia rzecz o jakiej teraz myślisz. Jednak świat na prawdę jest piękny.
Zwiedzanie parku w Twoim mieście też się liczy :)
Zwierzęta są w stanie mnie zawsze rozbawić i dodać energii.
W kilku słowach wspomniałam w poprzednim poście jak pomocne w tym okresie mogą być bliskie nam osoby. Dzisiaj chciałabym skupić się nie tylko na ludziach ale i na innych fundamentach naszego życia.
Zdjęcie przedstawia bramę brandenburską. Ma sześć filarów, gdyby zwalił się jeden - cała budowa nie posypałaby się. Tak samo jest z naszym życiem. Kiedy wali nam się jeden obszar - w tym przypadku związek - nie oznacza to, że zawali się całe nasze życie.
Musimy przypomnieć sobie co jest dla nas ważne. Może to być praca, rozwój osobisty, rodzina, relacje z ludźmi, życie duchowe, zdrowie, wszelkiego rodzaju hobby. Kiedy uświadomimy sobie, że nasz związek to jednak nie zupełnie całe nasze życie, możemy inaczej spojrzeć na świat.
Oczywiście miłość jest bardzo ważna w naszym życiu. Istnieje jednak wiele miłości - miłość do rodziców, do rodzeństwa, do przyjaciół, do zwierząt. Nawet jeśli Twój związek się rozpadł, filar miłości stoi nadal. Jest jedynie ukruszony.
Wiem, że to trudne. Bardzo trudno zmobilizować się do jakiejkolwiek aktywności, ale trwanie w tym stanie jest jeszcze trudniejsze. Przedstawiam Ci kilka praktycznych rad :
1. Idź na spacer albo na rower, albo na rolki. Po prostu ubierz się i wyjdź. Idź do parku albo lasu. Nie chodzi tylko o fakt ruszenia się z domu ale drzewa naprawdę mogą nam pomóc. Możesz przeczytać o tym tutaj.
2. Ugotuj swoje ulubione danie lub idź do swojej ulubionej restauracji. Kiedy zaspokajamy potrzeby bytowe w naszym mózgu automatycznie wydziela się dopamina.
Dbaj o siebie w kwestii jedzenia i picia. Jedz dużo warzyw, wyb, owoców, pij soki. Kiedy stresujemy i jesteśmy bardzo smutne obniża się nasza odporność i łatwo o chorobę. A poza tym, jedzenie to najprostsza czynność, która nas uszczęśliwia. Ja podczas stresu nie jem nic dlatego to tak ważny dla mnie punkt.
3. Weź kąpiel. Ja przez czas mojego największego smutku zużyłam więcej wody niż przez cały miesiąc, to na prawdę pomaga. Użyj pachnącego żelu do kąpieli, zrób sobie maseczkę, nałóż odżywkę na włosy i posmaruj się swoim ulubionym balsamem. Skup się na tym jak woda przyjemnie otula twoje ciało, jak pięknie pachną kosmetyki i jak przyjemnie jest zadbać o siebie
4. Mantruj! Powtarzaj sobie jest dobrze jest dobrze jest dobrze lub cokolwiek innego - pozytywnego. Brzmi to absurdalnie, twoje życie właśnie legło w gruzach a ty masz masz powtarzać jakieś głupoty? Tak! Twój mózg w końcu uwierzy i będziesz się na prawdę czuć lepiej.
5. Spędź czas z rodziną lub przyjaciółmi. Z kimś kto cie kocha i dla kogoś jesteś ważna. W moim przypadku sprawdzili się rodzice: pyszny obiad mamy, wspólne oglądanie filmów czy sobotnie zakupy. Pozwala to zapomnieć o byłym partnerze i przypomnieć sobie, że z jego odejściem świat się nie kończy, że są inni wspaniali ludzie wokół nas.
Jeśli uderzysz w swój nastój tymi pięcioma sposobami gwarantuje ci, że poczujesz się lepiej. Nikt nie zadba o ciebie jak ty sama. A teraz jesteś najważniejsza właśnie ty wiec jest o co walczyć!
Stało się. To koniec. Wyrzucasz jego rzeczy, albo w pośpiechu pakujesz swoje.
Związek może zakończyć się w bardzo różnych okolicznościach.
Czasem wspólnie dochodzicie do tego, że nie pasujecie do siebie. Czasem ktoś kogoś
zdradza, albo po prostu przestaje kochać. Ale zawsze w pewnym momencie pojawia
się ta myśl w Twojej głowie – „ to koniec”. Co zrobić kiedy nagle nie wiesz jak
żyć?
Tak, to najgorszy okres. Najgorszy moment całego procesu rozstania, pierwsze uderzenie. Jest
najmocniejsze i najbardziej ogłuszające. Jednak pamiętaj, że gorzej już być nie
może. Najlepszą receptą jest rzucenie się w wir pracy, porządków, czytania
książek. Czegokolwiek. Dla mnie świadomość tego, że to koniec i ból wynikający
z tego był tak ogromny, że nie dałabym rady tego przecierpieć. Zaczęłam wiec prawie kompulsywne się
uczyć. Według mnie należy przeczekać ten pierwszy, najgorszy okres, przeżyć go
nie do końca świadomie –w tamtym czasie świadomość tego, że to koniec zrzuciłaby mnie na samo dno, wprost w ramiona depresji. Zgodnie z dewizą czas leczy rany uznałam, że chociaż przez te kilka pierwszych dni rzucę się całkowicie w wir pracy.
Skupienie całej uwagi na jednej czynności jest bardzo pomocne. Jednak co robić w autobusie? W kolejce do lekarza? Przed snem? Ważne jest znalezienie przenośnego skupiacza uwagi. W moim
przypadku były to gry. Przykład mało ambitny ale sprawdzony ( telefon zawsze mam przy sobie). Miałam
wgrane trzy gry, które były bardzo absorbujące. Przed snem, kiedy nie uczyłam
się, grałam. Wiadomo, czas przed snem jest bardzo niebezpieczny – zaczynamy myśleć,
analizować, wspominać. Polecam szczególnie gry logiczne, na których musisz się bardzo
skupić. BrainWars czy Quizowanie skutecznie pozwoli skupić Twoją uwagę i odwróć ją od tematu rozstania. Myślę, że doskonale sprawdzi się także sudoku.
I nie
proszę – nie słuchaj waszych piosenek, ani żadnych smutnych piosenek. Na mnie
bardzo pobudzająco, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, działała muzyka Die Antwoord.
I pamiętajcie, to nie będzie trwało wiecznie. Pierwszy, najgorszy okres zawsze mija. Pocieszające jest to, że jest on stosunkowo najkrótszy. W moim przypadku trwało to tydzień. Tydzień, w którym schudłam 4 kilogramy i prawie umarłam ze smutku. Ale to w końcu mija, na prawdę :)
Jestem Molly. Miałam kiedyś chłopaka. Był bardzo przystojny, inteligentny, mądry, bardzo mnie kochał i było nam cudownie. Miłość jak z tych wszystkich komedii romantycznych. Było tak cudownie, że byłam pewna tego, że spędzimy razem całe życie, będziemy mieć gromadkę dzieci i już zawsze będziemy szczęśliwi.
Życie zdecydowało jednak inaczej. Po roku sielanki okazało się, że zupełnie do siebie nie pasujemy. Mamy zupełnie inne podejście do życia, zupełnie inne priorytety i cele, a nawet inne wizje spędzania wolnego czasu. Musieliśmy się rozstać. Był to okropny czas. Obsesyjnie szukałam w internecie informacji jak przeżyć rozstanie, kiedy będzie lepiej i czy w ogóle może być lepiej. Może!
Blog powstał dla was. Dla wszystkich, które właśnie kończą związek, planują zakończyć albo już się rozstały i nie wiedzą jak dalej żyć. Jest to piękna droga do pokochania siebie, zaopiekowania się sobą i zaprzyjaźnienia się ze sobą.
To nie tak, że wraz z końcem związku kończy się świat. Świat będzie jeszcze piękniejszy. Obiecuje :)